Tak, tak, mój Gerwazeńku - rzekł woźny Protazy. Tak, tak, panie Przewodniczący! Każdy musi uzasadnić sens swego istnienia w "przestrzeni medialnej". Niech pan powoła do życia RUCH i stanie na jego czele, w słusznej walce o prawo do prowadzenia działalności misyjnej, w kraju i za granicą. KRRiT, konstytucyjny organ, który bez najmniejszej szkody dla obywateli Rzeczpospolitej można zlikwidować w ciągu 24 godzin, po przeszło rocznej działalności, wyprodukowała projekt zmian w ustawie medialnej, urągający Konstytucji, aktom normatywnym niższego rzędu, zasadom logicznego myślenia i zdrowemu rozsądkowi. Przerażająca jest umysłowa atrofia dostojników i urzędników Rady (to właśnie dlatego Polska nie może odpowiedzieć na wiele pytań), która usiadła, pomyślała i wymyśliła, jak wymusić dodatkowe opłaty z tutułu posiadania urządzeń odbiorczych (do zestawu obowiązkowego, proponuję dorzucić telefony - też mają internet, radio, a za chwilę wszystkie będą miały telewizję - nie nadążacie panowie) w domach, samochodach, pociągach, samolotach, kaskach narciarskich, zegarkach i na motocyklach). Pytam, czy np. PKP, jako firma, płaci abonament od każdego odbiornika tv na dworcach i w poczekalniach? To może dorzucimy parę zł do ceny biletów i wprowadzimy peronówki. Każdy, kto kupił telewizor, radio itd. zapłacił już producentowi, importerowi, hurtownikowi, pośrednikowi i punktowi sprzedaży, a oni z kolei zapłacili fiskusowi odpowiednie podatki. Inkryminowany abonament nie nosi i nigdy nie nosił cech podatku. To zwykły haracz, i jako taki jest sprzeczny z Konstytucją. Produkcję programów tv dobrej jakości mogą zapewnić TYLKO ich twórcy, opłacani wg rynkowych (także zmiennych) stawek. Profesjonaliści, a nie zasiadający w radach i krążący po korytarzach zamku na Woronicza aktywiści i politrucy koordynatorzy. Żadna zwyczajna, tj. rynkowa, firma na świecie takich radców i doradców nie zatrudni, ponieważ niczego nie stworzą, za to snują intrygi, zwane polityką. Ich miejsce jest w urzędach, a nie na rynku. Jeśli ktoś umie grać na giełdzie, to gra i wygrywa, a nie pisze o tym naukowe dysertacje. Biurokratyczna nadbudowa, rodem z ubiegłego stulecia, ciągle szuka uzasadnienia dla swojego istnienia. Taki jest, panowie, wasz cel, zatem złóżcie rym i załóżcie team:
www.politrucy.pl
Ps. Prezydent i premier mają rację z powodów logicznych i politycznych. Wszak przysięgali stać na straży praw Rzeczpospolitej. Salus Respublicae suprema lex, esto!