WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Inne tematy

Moderator: Moderator

Awatar użytkownika
sad.sadpwski
 

aaagencję zatrudnię - Jędrkowiak o zarzutach Brainshake wobec Porsche

sad.sadpwski Nie Lip 21, 2013 10:55 am

Ale jest i jeszcze jeden model. Firma ogłasza przetarg dwupetapowy. Pierwszy, to wysłanie portfolio przez agencje - koszta żadne i dobrze przygotowane portfolio to coś co firma powinna mieć sama z siebie. Kto nadgorliwy może dopisać jakąś strategię, pokazać konkretny projekt dla klienta, ale od początku wiadomo że to za darmo. Kto chce się podlizać zrobi, kto nie ten nie, ale sprawa jest postawiona jasno - ten etap jest darmowy. Potem na podstawie portfolio reklamodawca zaprasza do drugiego etapu 2, 5, czy 10 agencji (ile uzna za stosowne) gdzie za przygotowanie konkretnej prezentacji płaci 2, 5 czy 10 tysięcy (ile uzna za stosowne). Jak ktoś uważa że to za mało dla zrobienia przetargu, to po prostu nie startuje, ale nie może mieć pretensji że coś go wyszło drożej bo wszelkie stawki są jawne i ustalone od początku i albo się godzi, albo nie uznając te warunki za "niegodne".

Można tak po prostu uczciwie? Można, szkoda że tak mało wciąż się decyduje na ten model że reklamodawca płaci za poświęcony mu mimo wszystko czas nawet tym którzy odpadną, a i agencja nie ma żadnych podstaw do takich żali jak Brainshake.
Awatar użytkownika
Animatik
 

Re: aaagencję zatrudnię - Jędrkowiak o zarzutach Brainshake wobec przetargu Porsche

Animatik Nie Lip 21, 2013 1:28 pm

Dlaczego miało by być coś w złego w tym, że klient pokrywa część kosztów przetargu? Zwykle dostaje w zamian sporą dawkę wiedzy i opinii, które pośrednio i tak później wykorzysta, nawet jeżeli wygra inna agencja.

Moim ulubionym elementem briefów są zdania "przygotowanie animatików / storyboardów nie jest konieczne". Zawsze zastanawiam się czy jest to świadoma prowokacja kierująca agencję na jedyne słuszne rozwiązanie i pokrycie jego kosztów z własnej kieszeni, czy też świadoma troska o portfele uczestników procedury przetargowej. Czasami brzmi to tak, jakby przez mauzoleum Lenina, władza jedyna i ukochana umieściła kartkę "spontaniczne składanie uwielbienia ukochanemu Wodzowi, przez lud pracujący miast i wsi, nie jest bezwzględnie konieczne".
Awatar użytkownika
szczery
 

Re: aaagencję zatrudnię - Jędrkowiak o zarzutach Brainshake wobec przetargu Porsche

szczery Nie Lip 21, 2013 11:15 pm

Dzięki Brainshake branża nareszcie zaczęła głośno mówić o płaceniu zryczałtowanej kwoty za udział w przetargach. Oby tylko na mówieniu się nie skończyło.
Darmowe powinno być wysłanie portfolio...na tej podstawie klient ma możliwość wyboru agencji do przetargu. Każdy kolejny etap powinien być płatny. "Starzy" wyjadacze na pewno pamiętają przetarg Królewskiego i zaproszonych do niego 95 agencji. A takich kretynizmów jest więcej. Po co klienci angażują w przetarg więcej jak 3-4 agencje? zdobywają pomysły, które później "agenturka" prowadzona przez kochankę prezesa, po delikatnej modyfikacji zaczyna sama realizować. Kiedy wreszcie agencje zaczną szanować swoją pracę? Ludzie poprzyjmy Brainshake i postawmy jasne zasady, a klienci będą musieli ustąpić i wreszcie udział w przetargach nie będzie tylko dostarczaniem pomysłów działom marketingu.
Awatar użytkownika
realista!
 

Re: aaagencję zatrudnię - Jędrkowiak o zarzutach Brainshake wobec Porsche

realista! Pon Lip 22, 2013 9:45 am

Gdyby przetargi porównać do kasyna to młodym agencjom, marzy się blichtr Las Vegas ale realia częściej przypominają przaśną budę z automatami .
A w takich okolicznościach przyrody domaganie się darmowego drinka jest niepoważne.
Awatar użytkownika
CW
 

Re: aaagencję zatrudnię - Jędrkowiak o zarzutach Brainshake wobec przetargu Porsche

CW Pon Lip 22, 2013 11:35 am

Sąd się urwał ten koleś z Kuby, czy z ekipy Putina? Branża nie ma mandatu.... Facet masz zapędy dyktatorskie a wypowiadasz się w kwestii wolnego rynku, czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę o czym mówisz i jak bardzo się pogrążasz... Tragedia, wyrazy współczucia dla współpracowników.
Awatar użytkownika
AM
 

Re: aaagencję zatrudnię - Jędrkowiak o zarzutach Brainshake wobec przetargu Porsche

AM Wto Lip 23, 2013 1:18 pm

No cóż, Panie Romanie, jak mawia moja Mama "...nie pamięta wół, jak cielęciem był...". Jesteśmy usługodawcami, z tym się zgadzam, i zawsze z pozycji uniżonego dostawcy przystępujemy do rozmów z Klientami, ale czy na pewno na etapie oficjalnego przetargu nie mają być zwracane koszty, choćby administracyjne, ponoszone przez agencję? Z tym się zgodzić nie mogę... bo co w przypadku, gdy w ramach jednego projektu delegacja złożona z 3 pracowników jedzie 3 x 600 km na spotkania, procedura przetargowa trwa 2 miesiące, a przecież trzeba cokolwiek zjeść po drodze i czasem wymagany jest nocleg... a w końcu agencja X dostaje maila, z serdecznym podziękowaniem (jeśli w ogóle, sic!) za udział i argumentacją, że Klient rezygnuje z projektu z powodu zmian w budżecie lub strategii działania... JESTEŚMY USŁUGODAWCAMI - zatem jeśli usługą jest np. wizyta u wulkanizatora, to przychodzi Pan do niego i mówi: "Chciałbym żeby mi Pan wymienił opony na letnie, proszę użyć tej i tej maszyny, tamtej nie, i proszę o posrebrzane korki na wentyle..." On wykonuje USŁUGĘ a Pan mówi: "Dziękuję bardzo, dobra robota, niestety chyba nie czas jeszcze na letnie, sam sobie zmienię u siebie w garażu na te stare, zimowe... Fajnie, że Pan się podjął wyzwania, będę o Panu pamiętał i serdecznie polecał. Do widzenia! Spieszę się, bo 2 ulice dalej mam kolejną wizytę i tam będą mi zmieniać z powrotem, te co Pan założył na te, które Pan zdjął...". Tak wg. Pana wygląda wykonywanie usług? Pozdrawiam :)
Wróć do Inne

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości