WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Dyskusje dotyczące Internetu

Moderatorzy: Moderator, t.wojtas9@gmail.com, Robin

Awatar użytkownika
szczypiórek
 

Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

szczypiórek Śro Sty 18, 2012 9:12 am

A bearshare to nie jest czasem sieć p2p podobna do torrentów, a nie serwis hostingowy? Przynajmniej tak było wieki temu, gdy zgodziłem się by dzieciaki zainstalowały to g**** na moim kompie.
Awatar użytkownika
Camillo
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

Camillo Śro Sty 18, 2012 11:11 am

Niestety takie zestawienie tylko w Polsce. W innych krajach, chociażby we Włoszech mają może tylko jedną stronę, z której coś ściągają. O ile ściągają! Tamtejsze sklepy sprzedają filmy/muzykę/gry prawie, że za nic. A jeśli przeszedłeś grę, to możesz ją oddać i odzyskać część kasy lub wybrać inną płytę w promocyjnej cenie. Tylko w Polsce każą płacić nie wiadomo ile...
Awatar użytkownika
aaa
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

aaa Śro Sty 18, 2012 11:39 am

Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania "systemu", i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.
Awatar użytkownika
VN
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

VN Śro Sty 18, 2012 1:33 pm

aaa napisał(a):Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania "systemu", i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.

Camillo, owszem - niektórzy tak się nauczyli i ściągną za darmo, stracą 2h na szukanie i instalowanie cracków a potem na usuwanie wirusa. Inna sprawa, że faktycznie w tym kraju wszystko jest bardzo drogie, a dochody żałośnie niskie. Dzieciaki ściągają sobie gry, bo reklamy są nachalne i przez to dzieci "muszą to mieć". Potem, jak dorastają problem czasem pozostaje. Osobiście znam jednak takich, którzy po rozpoczęciu pracy zarobkowej zaczęli kupować sobie oprogramowanie. Również gry... Więc nie spłaszczajmy problemu do jednego czy dwóch czynników. To nie jest tak proste.
A co z prawem np. zakazującym stosowania cracków - nawet na legalnie zakupionych programach. Zabezpieczenia np. w grach (chociażby GTA4) są nieznośnie uciążliwe i to właśnie dla tych, którzy produkt zakupili. Osoby ściągające taki program często mają uproszczoną sprawę, gdyż wystarczy podmienić jakiś plik i już nie trzeba instalować dodatkowych programów wymaganych np. przez grę. Wspomniane wcześniej GTA4 instaluje się bodajże 40 minut i to przy szybkim internecie. Aby uruchomić GTA4 musisz ściągnąć jeszcze pewne pewne programy, założyć w nich konto i dopiero uruchamiasz grę. Grę, która nawiasem mówiąc ma chore wymagania i potrafi "ciąć się" na komputerze kupionym 3 lata po jej premierze gry (komputer wcale nie "biurowy") - bo zamiast zrobić dobrze samą grę (optymalizacja kodu) firma wolała wpakować pieniądze i czas programistów w nieskuteczne, acz bardzo uciążliwe dla nabywcy zabezpieczenia "antypirackie". Reasumując - traktują nas jak złodziei i my im za to płacimy i nawet nie możemy sobie "ułatwić sprawy". Kupując dowolny program, czy to przykładową grę, czy program biurowy nie mamy prawa nic w nim zmienić, usprawnić jego działania. Czyli płacimy ale nie nabywamy praw, tak jakby on był tylko wypożyczony. Do tego sam poziom oprogramowania jest aktualnie wyjątkowo niski, programy są pisane niedbale, wieszają się, powodują problemy z działaniem komputera, męczą nas aktualizacjami w dziwnych momentach... Wiele osób nie chce za to płacić i trudno mi się temu dziwić - jak powiadają "jaka praca, taka płaca" (i na odwrót...).

ps. dane nt. "strat z tytułu [tzw.] piractwa" to czysta manipulacja. Jeśli ktoś nie sprzedał WIRTUALNEJ KOPII produktu, to jak można mówić o stracie? Jeśli ZAMIAST kupić klient ściągnie - wówczas jest strata, jeśli zrobi to z ciekawości czy innego powodu, ale i tak by nie kupił to NIE MA STRATY.
Awatar użytkownika
VN
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

VN Śro Sty 18, 2012 1:34 pm

aaa napisał(a):Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania "systemu", i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.

Camillo, owszem - niektórzy tak się nauczyli i ściągną za darmo, stracą 2h na szukanie i instalowanie cracków a potem na usuwanie wirusa. Inna sprawa, że faktycznie w tym kraju wszystko jest bardzo drogie, a dochody żałośnie niskie. Dzieciaki ściągają sobie gry, bo reklamy są nachalne i przez to dzieci "muszą to mieć". Potem, jak dorastają problem czasem pozostaje. Osobiście znam jednak takich, którzy po rozpoczęciu pracy zarobkowej zaczęli kupować sobie oprogramowanie. Również gry... Więc nie spłaszczajmy problemu do jednego czy dwóch czynników. To nie jest tak proste.
A co z prawem np. zakazującym stosowania cracków - nawet na legalnie zakupionych programach. Zabezpieczenia np. w grach (chociażby GTA4) są nieznośnie uciążliwe i to właśnie dla tych, którzy produkt zakupili. Osoby ściągające taki program często mają uproszczoną sprawę, gdyż wystarczy podmienić jakiś plik i już nie trzeba instalować dodatkowych programów wymaganych np. przez grę. Wspomniane wcześniej GTA4 instaluje się bodajże 40 minut i to przy szybkim internecie. Aby uruchomić GTA4 musisz ściągnąć jeszcze pewne pewne programy, założyć w nich konto i dopiero uruchamiasz grę. Grę, która nawiasem mówiąc ma chore wymagania i potrafi "ciąć się" na komputerze kupionym 3 lata po jej premierze gry (komputer wcale nie "biurowy") - bo zamiast zrobić dobrze samą grę (optymalizacja kodu) firma wolała wpakować pieniądze i czas programistów w nieskuteczne, acz bardzo uciążliwe dla nabywcy zabezpieczenia "antypirackie". Reasumując - traktują nas jak złodziei i my im za to płacimy i nawet nie możemy sobie "ułatwić sprawy". Kupując dowolny program, czy to przykładową grę, czy program biurowy nie mamy prawa nic w nim zmienić, usprawnić jego działania. Czyli płacimy ale nie nabywamy praw, tak jakby on był tylko wypożyczony. Do tego sam poziom oprogramowania jest aktualnie wyjątkowo niski, programy są pisane niedbale, wieszają się, powodują problemy z działaniem komputera, męczą nas aktualizacjami w dziwnych momentach... Wiele osób nie chce za to płacić i trudno mi się temu dziwić - jak powiadają "jaka praca, taka płaca" (i na odwrót...).

ps. dane nt. "strat z tytułu [tzw.] piractwa" to czysta manipulacja. Jeśli ktoś nie sprzedał WIRTUALNEJ KOPII produktu, to jak można mówić o stracie? Jeśli ZAMIAST kupić klient ściągnie - wówczas jest strata, jeśli zrobi to z ciekawości czy innego powodu, ale i tak by nie kupił to NIE MA STRATY.
Awatar użytkownika
Sceptyk
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

Sceptyk Śro Sty 18, 2012 2:53 pm

aaa napisał(a):Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania "systemu", i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.


Zgadzam się ! Ale konsekwencje takiego działania biją potem w tych, którzy chcieli mieć wszystko za darmo, nie szanując cudzej pracy. Zostanie ten i ów informatykiem, zatrudni się w małej firmie tworzącej oprogramowanie i z goryczą będzie dowiadywał się, ile pieniędzy mógłby zarobić, a nigdy nie zarobi, bo ludzie biorą sobie jego pracę za darmo. Albo zostanie taki muzykiem i chciałby całe życie robić to co kocha. A tu d...pa ! Nigdy nie będzie mógł zarobić na życie graniem, bo nikt ni wyda jego płyty, bo prawie nikt jej nie kupi, skoro można będzie mieć ją za darmochę. Czy wiedzą Państwo, ile działa w Polsce zespołów? Baaaaaaardzo wiele. Ale o większości z nich nie dowiemy się nigdy, bo nie mają szansy zaistnieć na rynku, który nie może przynosić pieniędzy. W wielu krajach nawet młode zespoły proponują zakup swojej muzyki online za niewielkie pieniądze, które jednak pozwalają im przetrwać. A u nas? To smutne, że ludzie z taką niefrasobliwością i w sumie chyba pogardą odnoszą się do czyjejś pracy. I nie chodzi mi tu o jakieś tanie moralizatostwo, lecdz o to by żyć i dać żyć innym.
Awatar użytkownika
wydawnictwa cyfrowe
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

wydawnictwa cyfrowe Śro Sty 18, 2012 4:54 pm

Czasami wystarczy dobrze poszperać i można mieć coś dobrej jakości i prawie za darmo. Nie mówiąc już o legalności, żeby jednak twórca dostał swój grosik i zrobił coś jeszcze. Ten pomysł może zdecydowanie się podobać. eBook W kanałach Lwowa w cenie 4,84 zł nie potrzebuje komentarza i sprzedaje się jak świeże bułeczki. Zresztą zobaczcie sami jak zdążycie. http://m.nextore.pl/okazja-dnia.xml

Chociaż lepiej, żeby wydawcy i dystrybutorzy zaczęli myśleć, a potem ubolewać nad niewdzięcznym rynkiem. Przy odpowiednich cenach tzw. "piractwo" można zmarginelizować.
Awatar użytkownika
LeLoup
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

LeLoup Śro Sty 18, 2012 6:43 pm

Sceptyk napisał(a):
aaa napisał(a):Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania "systemu", i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.


Zgadzam się ! Ale konsekwencje takiego działania biją potem w tych, którzy chcieli mieć wszystko za darmo, nie szanując cudzej pracy. Zostanie ten i ów informatykiem, zatrudni się w małej firmie tworzącej oprogramowanie i z goryczą będzie dowiadywał się, ile pieniędzy mógłby zarobić, a nigdy nie zarobi, bo ludzie biorą sobie jego pracę za darmo. Albo zostanie taki muzykiem i chciałby całe życie robić to co kocha. A tu d...pa ! Nigdy nie będzie mógł zarobić na życie graniem, bo nikt ni wyda jego płyty, bo prawie nikt jej nie kupi, skoro można będzie mieć ją za darmochę. Czy wiedzą Państwo, ile działa w Polsce zespołów? Baaaaaaardzo wiele. Ale o większości z nich nie dowiemy się nigdy, bo nie mają szansy zaistnieć na rynku, który nie może przynosić pieniędzy. W wielu krajach nawet młode zespoły proponują zakup swojej muzyki online za niewielkie pieniądze, które jednak pozwalają im przetrwać. A u nas? To smutne, że ludzie z taką niefrasobliwością i w sumie chyba pogardą odnoszą się do czyjejś pracy. I nie chodzi mi tu o jakieś tanie moralizatostwo, lecdz o to by żyć i dać żyć innym.

Młodych zespołów wszędzie jest dużo. Przebić się można jedynie przez media. Na jeden z popularnych przed laty zespołów "folk rockowych" zbierała się cała wioska w polskich górach... żeby dać w łapę komuś z tv. Udało się i na pewno znasz parę piosenek tego zespołu. Co to ma do "piractwa"? Żeby coś sprzedać trzeba mieć reklamę, a tego młode zespoły zwykle nie mają. Chyba, że masz na myśli gwiazdeczki pop, które są "piracone" mimo, że machają pupami i cycami w tv, a Kupa Powiatowa robi z nich "umiejące śpiewać"., "seksowne", "utalentowane",... je młodzież ściąga z internetu i YT jest ich pełne, bo w końcu to bardziej do patrzenia niż słuchania. Osobiście dzięki kontaktom w środowiskach "pirackich" poznałem w poprzednim dziesięcioleciu kilka polskich kapel o których w życiu bym chyba nie usłyszał. Zdarzyło mi się później nawet kupić płytę...
Awatar użytkownika
qwerty
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

qwerty Czw Sty 19, 2012 2:38 am

rapid na pierwszym miejscu? co za bzdura, rapid to trup, wystarczy sprawdzic jakie serwisy sa wykorzystywane przez uplouderow chociazby na pebie, a w skali globalnej porownac na google trends rapida i inne serwisy.
Awatar użytkownika
do vn
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

do vn Czw Sty 19, 2012 11:36 am

Gościu GTA4 to port z konsoli źle zoptymalizowany, jesli tobie sie ścina to grasz na piracie bo od kolejnych patchy wydajność się znacznie poprawiła, ewentualnie tak sie znasz na sprzecie jak sprzedawcy w media markcie i kupiłeś do gier karte z low endu bo pisało na niej 1gb ram
życzę powodzenia z takim rozumowaniem
Co do piractwa każdy wie że piractwo napędzą sprzedaż...
Awatar użytkownika
do vn
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

do vn Czw Sty 19, 2012 11:38 am

Gościu GTA4 to port z konsoli źle zoptymalizowany, jesli tobie sie ścina to grasz na piracie bo od kolejnych patchy wydajność się znacznie poprawiła, ewentualnie tak sie znasz na sprzecie jak sprzedawcy w media markcie i kupiłeś do gier karte z low endu bo pisało na niej 1gb ram
życzę powodzenia z takim rozumowaniem
Co do piractwa każdy wie że piractwo napędzą sprzedaż...
Awatar użytkownika
DVI
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

DVI Czw Sty 19, 2012 12:00 pm

piractwo=promocja i walka z konkurencją! Pewna firma, potentat na rynku, wydaje nową wersję oprogramowania, którą można zarejestrować starymi, pirackimi kluczami sprzed roku! Dlaczego? ;)
Awatar użytkownika
Koppers Totzek
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

Koppers Totzek Pią Sty 20, 2012 4:07 pm

aaa napisał(a):Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania "systemu", i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.


Nie zgadzam się z kilku powodów.

1) Sam kupiłem ( z czystego sentymentu) oryginały gier, w które grałem w czasach młodości i które wg. mnie zasługiwały na wsparcie.

2) Jeśli ktoś ukradnie Ci np. samochód to nie będziesz go już mieć. Z tego faktu wnioskuję, że kopiowanie i kradzież to nie to samo.

3) Dobra intelektualne to jedyny rodzaj dóbr które nie są reglamentowane w naturalny sposób poprzez ograniczoną dostępność surowców.

4) Każdy rodzaj dóbr niematerialnych powinien być dalej rozwijany, tym samym powiększając ich globalny zasób. Prawa do własności intelektualnej działają demotywująco, gdyż pozwalają autorom osiąść na laurach. To taki rodzaj rentierstwa.

5) Można zarabiać na dobrym pomyśle poprzez świadczenie usług związanych z wymyślonym produktem np. poprzez wsparcie techniczne. Nikt tak dobrze nie zna programu jak jego autor - z takiego modelu korzystają np. firmy zajmujące się oprogramowaniem Open Source. Inny przykład to gry online gdzie autorzy oprócz dostarczonego produktu oferują dostęp do utrzymywanej przez nich infrastruktury - serwerów.

6) Spijanie śmietanki dzięki temu co się zrobiło w przeszłości trochę przypomina system Feudalny, gdzie całe pokolenia żyły w dostatku a inni pracowali na nich tylko dlatego że ich ojciec czy dziad umiał "mocniej przyj... komuś w głowę". System nieefektywny i dlatego zastąpiony - patrz pkt 4.
Awatar użytkownika
zos
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

zos Śro Lut 01, 2012 11:42 am

A moim zdaniem chodzi o pieniadze - cena, cena, cena. wiele osob wybieralaoby legalne kopie filmow/gier gdyby byly tansze. Przeciez za transfer z chomikow tez trzeba placic! Ale ceny sa bardziej przystepne niz te sklepowe. Gdyby internauci chieli miec wszystko za darmo to co trzeci z nich nie wchodzilby na ten serwis tylko na inny bezplatny.
Awatar użytkownika
gido
 

Re: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

gido Śro Lut 22, 2012 9:54 pm

Inna wyszukiwarka, http://pl.filesmap.com/, na wuplod szybko kasują, ale predkosci za fre są dobre, tymczasowo jak coś po premierze np odcinek serialu to z wupload "dobrze sie pobiera".
Wróć do Internet

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość