WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Dyskusje dotyczące Radia

Moderatorzy: Moderator, t.wojtas9@gmail.com, Robin

Awatar użytkownika
gość
 

Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

gość Sob Mar 19, 2016 11:02 pm

Dane mają charakter historyczny - mamy już 3 miesiąc następnego roku.
Awatar użytkownika
orion2
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

orion2 Nie Mar 20, 2016 3:53 am

Polskie Radio powinno odejść od kierowania się wynikami tego typu badań. Albo misja, albo słupki-wybór jest oczywisty-oferta Polskiego Radia w żadnym wypadku nie powinna uwzględniać wyników słuchalności. Priorytetem powinien być wysoki poziom w zakresie kultury, która ma podnosić poziom intelektualny słuchaczy. Tutaj ewentualnie widzę możliwość badań odpowiadających na pytanie: czy oferta Polskiego Radia spełnia wymagania kultury najwyższych lotów.
Awatar użytkownika
kunon
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

kunon Nie Mar 20, 2016 10:11 am

Trójka wygrała z Zetką w Warszawie. No, brawo! Padł bastion....
Awatar użytkownika
Ekspert medialny
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

Ekspert medialny Nie Mar 20, 2016 10:19 am

Jakieś głupoty orion2 pisze. Oczywiście, że Polskie Radio powinno starać się o jak najlepsze wyniki słuchalności. Z "oferty spełniającej wymagania kultury najwyższych lotów" nie będzie żadnego pożytku, jeżeli słuchać tej oferty będzie 0,1% słuchaczy. To żadna sztuka marnotrawić w taki sposób publiczne pieniądze (z abonamentu), tworząc zbyt konserwatywne audycje, które mało kogo zainteresują. Prawdziwą sztuką jest zrobić radio na poziomie, które będzie chętnie słuchane przez miliony ludzi. Trzeba umieć znaleźć kompromis: przemycać treści na poziomie, ale oprawić je przystępną formą dla słuchaczy. Taki kompromis doskonale udaje się w Trójce i w Jedynce, ale w Dwójce niestety już nie i w Dwójce mamy doskonały przykład żenującego marnotrawienia pieniędzy na audycje, których prawie nikt nie słucha. :( :(
Awatar użytkownika
Laik medialny
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

Laik medialny Nie Mar 20, 2016 3:47 pm

"Ekspert medialny" napisał(a): Jakieś głupoty orion2 pisze. [...] Taki kompromis doskonale udaje się w Trójce i w Jedynce, ale w Dwójce niestety już nie i w Dwójce mamy doskonały przykład żenującego marnotrawienia pieniędzy na audycje, których prawie nikt nie słucha.

Bo słuchaczy, ekspercie od 7 boleści, to trzeba sobie wychować. Komuna potrafiła zainteresować prostego człowieka np. Teatrem Telewizji i dzisiaj możesz z emerytem, mającym podstawowe lub wyższe wykształcenie, pogadać na ciekawsze tematy niż z absolwentem wyższej szkoły gotowania na gazie. Media są współodpowiedzialne za wychowanie troglodytów. Niestety mało ludzi mediów potrafi się uderzyć we własne piersi, jak np. lata temu Jagielski.
Ja nie zgadzam się na media publiczne, przemycające treści. Wystarczy mi robienie ze słuchaczy idiotów poprzez wciskanie playlisty, która udaje oprawę muzyczną, a moim zdaniem brzydko pachnie usługą reklamową. Nie zgadzam się na wywiady-ustawki z muzykami, w których tzw. ikony radiowe pełnią rolę prezenterów. Nie zgadzam się na robienie szwedzkiego stołu dla największych wytwórni fonograficznych, tym bardziej, że za każdą emisja utworu idą tantiemy, które musi płacić radio. Niech idą w różnych kierunkach, niech muzyka będzie różnorodna. Nie zgadzam się na dyktat słupków, natomiast ucieszy mnie wzrost słuchalności przy jednoczesnym realizowaniu misji. Natomiast irytuje mnie jaranie się samymi słupkami dla zasady, bez jakiejkolwiek refleksji na temat jakości treści. Wolę np. Trójkę ze słuchalnością na poziomie 5% zamiast 8,5%, ale bez playlisty, porannych cyklów, seriali "Bowie co sie zowie", dętych wywiadów, zapętleń wokół promowanych płyt w audycjach autorskich, promowania kilku festiwali i olewania wielu innych wartościowych wydarzeń muzycznych. Jednocześnie wcale nie uważam, że to oznaczałoby spadek słuchalności do 5%. Udowodnij mi, że granie 30 razy utworu Adele, który można usłyszeć prawie w każdej rozgłośni komercyjnej da większą słuchalność niż granie 30 różnych dobrych utworów nawet z tego samego gatunku. Taka Rykarda Parasol, Andrea Schroeder, Chelsea Wolf itd. zjadają na śniadanie Lanę del Rey, ale niech będzie i miejsce dla niej, ale nie przede wszystkim, lecz między innymi. Podaj mi 1 powód, dla którego mają istnieć media publiczne, które działają w tym samym segmencie rynku, co media komercyjne. Podaj mi 1 powód, dla którego mam na to płacić. Ja, mimo, że rzadko słucham Dwójki, jestem gotów na nią płacić, bo żadne radio komercyjne nie oferuje tego, co to radia. Dlaczego? Bo inwestowanie w kulturę zawsze się opłaci, choć nie mówimy tu tylko o pieniądzach. Chcesz, żeby ludzie słyszący "Dni, których nie znamy" w wykonaniu Grechuty pisali "dobry kawałek, lepszy niż oryginał", twierdząc, że oryginał to wersja Bednarka?
Co do kompromisu. Na razie to jest żaden kompromis. Trójka to radio popadające w skrajności: jak nie pierdyliardowe emisje utworów Floydów czy Zeppelinów, to redaktorka grająca przez pół roku, co tydzień, Lanę del Rey w audycji autorskiej albo dwóch redaktorów katujących płyty Bowiego. Trójkę ratują niektóre audycje autorskie, w których jest dużo muzyki nieobecnej w mediach komercyjnych i to te audycje mają właśnie bardzo wysoką słuchalność, mimo późnej pory emisji. To za tymi redaktorami idą słuchacze, tak jak np. poszli za Kosiakiem. Jak jesteś "ekspertem" to pewnie masz dostęp do badań słuchalności poszczególnych audycji, mimo, że to materiał z kategorii "poufne" - ciekawe, dlaczego.
Awatar użytkownika
opolanin
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

opolanin Nie Mar 20, 2016 7:09 pm

A gdzie Opole i Opolszczyzna?
Awatar użytkownika
gość
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

gość Nie Mar 20, 2016 7:27 pm

"opolanin" napisał(a): A gdzie Opole i Opolszczyzna?

Mówisz o tym czymś pomiędzy Wrocławiem i Katowicami co udaje region.
Awatar użytkownika
opolanin
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

opolanin Nie Mar 20, 2016 9:45 pm

"gość" napisał(a):
"opolanin" napisał(a): A gdzie Opole i Opolszczyzna?

Mówisz o tym czymś pomiędzy Wrocławiem i Katowicami co udaje region.

Piszę o mieście wojewódzkim.
:)
Awatar użytkownika
orion2
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

orion2 Pon Mar 21, 2016 12:59 am

"Ekspert medialny" napisał(a): Jakieś głupoty orion2 pisze. Oczywiście, że Polskie Radio powinno starać się o jak najlepsze wyniki słuchalności. Z "oferty spełniającej wymagania kultury najwyższych lotów" nie będzie żadnego pożytku, jeżeli słuchać tej oferty będzie 0,1% słuchaczy. To żadna sztuka marnotrawić w taki sposób publiczne pieniądze (z abonamentu), tworząc zbyt konserwatywne audycje, które mało kogo zainteresują. Prawdziwą sztuką jest zrobić radio na poziomie, które będzie chętnie słuchane przez miliony ludzi. Trzeba umieć znaleźć kompromis: przemycać treści na poziomie, ale oprawić je przystępną formą dla słuchaczy. Taki kompromis doskonale udaje się w Trójce i w Jedynce, ale w Dwójce niestety już nie i w Dwójce mamy doskonały przykład żenującego marnotrawienia pieniędzy na audycje, których prawie nikt nie słucha.

Ekspercie-a może zlikwidujmy szkoły-znacznej większości uczęszczających do nich osób spodobała by się taka propozycja. O jakim pożytku piszesz? O zarobku na reklamach, promosach czy lansie tej czy innej gwiazdy jednego sezonu? A może pomyśleć o pożytku dla słuchaczy-w końcu to dla nich robi się radio-to pożytek dla słuchacza musi być priorytetem. Są takie formy działalności państwowej do których należy dopłacić-w imię wyższych celów. Wyznaję zasadę, że słuchanie radia nie może być szkodliwe: co powiesz o takim słuchaczu, który katowany jest tymi samymi utworami na zasadzie: "cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz, o północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz"? Jego horyzonty intelektualne zwyżkują czy raczej nie? Rodzaj muzyki wybieranej do tego "katowania" to rzecz na osobną dyskusję. Mnie Polskie Radio-a Trójka w szczególności-nauczyło słuchania uważnego. Nauczono mnie także tego, że do każdej audycji prowadzący wybiera muzykę. Zasada ta nie jest realizowana w pełni od wielu lat (część audycji głównie nocnych jest w pełni autorska także muzycznie).
Tutaj gra idzie o coś co nie jest wprost policzalne, a jest niezwykle cenne: chodzi o wychowanie (np. muzyczne) i kulturę społeczną. Kiedyś istniało takie powiedzenie: "powiedz mi jakiego radia słuchasz, a ja powiem ci jakim jesteś człowiekiem"-coś w tym jest. Piszesz o umiejętności odnalezienia kompromisu między przekazywanymi treściami i formą przekazu-zgadzam się. Przecież pisząc o kulturze wysokich lotów nie miałem na myśli nudnego i niestrawnego dla współczesnego słuchacza przekazu. Jednakże nie chodziło mi też o płytkie infantylno-banalne formy przekazu treści. Także komentarz prowadzącego audycję jak z karabinu maszynowego i plastikowy róż nie przejdzie-radio robione wg zasad radia komercyjnego też nie. Słuchacza trzeba mobilizować do wysiłku przy słuchaniu-ludzie na pewno docenią po latach takie traktowanie.
W radiu, np. w Trójce od wielu lat mamy do czynienia z wizerunkową niespójnością-to co było kiedyś piętnowane i pokazywane, że tak się radia nie robi, dziś jest obowiązującym standardem (sytuacja na dobre w Trójce trwa od 2002 roku). Trójka np. szczyciła się kiedyś tym, że u niej playlisty nie ma i nie będzie. W imię słupków postanowiono to zmienić: czy to jest lepsze radio dzisiaj? Protesty i symboliczny pogrzeb w 2002 roku-pokazały, że słuchacze takiej zmiany nie zaakceptowali. Fakt-słupki potem urosły-ale pytanie o poziom (radia i słuchaczy) pozostaje.
Zastanawiało mnie kiedyś: po co walczyć o słupki? Czy mają z tym jakiś związek słuchacze? To dla nich przecież robi się radio i to o ich zadowolenie powinny zabiegać stacje. Jak się okazało kilkanaście lat temu walka o słupki w Trójce była i chyba nadal jest podyktowana tzw. niebezpieczeństwem utraty reklamodawców.
Efekty prosłupkowego podejścia już widać-kiedy spotykam na swojej drodze kogoś z pokolenia wychowanego na radiu w ostatnim 10-leciu, to u większości zauważam, że słuchają radia w trybie: "wyłącz myślenie"- chcą, żeby w kółko grała muzyczka, a jak w radiu gadają (ja wtedy pogłaśniam) uciekają na inną "falę"- najczęściej RMF czy Radio Zet. Ludzie mylący K. Bednarka z M. Grechutą są już faktem.
Awatar użytkownika
orion2
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

orion2 Pon Mar 21, 2016 3:31 pm

"Ekspert medialny" napisał(a): Jakieś głupoty orion2 pisze. Oczywiście, że Polskie Radio powinno starać się o jak najlepsze wyniki słuchalności. Z "oferty spełniającej wymagania kultury najwyższych lotów" nie będzie żadnego pożytku, jeżeli słuchać tej oferty będzie 0,1% słuchaczy. To żadna sztuka marnotrawić w taki sposób publiczne pieniądze (z abonamentu), tworząc zbyt konserwatywne audycje, które mało kogo zainteresują. Prawdziwą sztuką jest zrobić radio na poziomie, które będzie chętnie słuchane przez miliony ludzi. Trzeba umieć znaleźć kompromis: przemycać treści na poziomie, ale oprawić je przystępną formą dla słuchaczy. Taki kompromis doskonale udaje się w Trójce i w Jedynce, ale w Dwójce niestety już nie i w Dwójce mamy doskonały przykład żenującego marnotrawienia pieniędzy na audycje, których prawie nikt nie słucha.

Ekspercie-a może zlikwidujmy szkoły-znacznej większości uczęszczających do nich osób spodobała by się taka propozycja. O jakim pożytku piszesz? O zarobku na reklamach, promosach czy lansie tej czy innej gwiazdy jednego sezonu? A może pomyśleć o pożytku dla słuchaczy-w końcu to dla nich robi się radio-to pożytek dla słuchacza musi być priorytetem. Są takie formy działalności państwowej do których należy dopłacić-w imię wyższych celów. Wyznaję zasadę, że słuchanie radia nie może być szkodliwe: co powiesz o takim słuchaczu, który katowany jest tymi samymi utworami na zasadzie: "cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz, o północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz"? Jego horyzonty intelektualne zwyżkują czy raczej nie? Rodzaj muzyki wybieranej do tego "katowania" to rzecz na osobną dyskusję. Mnie Polskie Radio-a Trójka w szczególności-nauczyło słuchania uważnego. Nauczono mnie także tego, że do każdej audycji prowadzący wybiera muzykę. Zasada ta nie jest realizowana w pełni od wielu lat (część audycji głównie nocnych jest w pełni autorska także muzycznie).
Tutaj gra idzie o coś co nie jest wprost policzalne, a jest niezwykle cenne: chodzi o wychowanie (np. muzyczne) i kulturę społeczną. Kiedyś istniało takie powiedzenie: "powiedz mi jakiego radia słuchasz, a ja powiem ci jakim jesteś człowiekiem"-coś w tym jest. Piszesz o umiejętności odnalezienia kompromisu między przekazywanymi treściami i formą przekazu-zgadzam się. Przecież pisząc o kulturze wysokich lotów nie miałem na myśli nudnego i niestrawnego dla współczesnego słuchacza przekazu. Jednakże nie chodziło mi też o płytkie infantylno-banalne formy przekazu treści. Także komentarz prowadzącego audycję jak z karabinu maszynowego i plastikowy róż nie przejdzie-radio robione wg zasad radia komercyjnego też nie. Słuchacza trzeba mobilizować do wysiłku przy słuchaniu-ludzie na pewno docenią po latach takie traktowanie.
W radiu, np. w Trójce od wielu lat mamy do czynienia z wizerunkową niespójnością-to co było kiedyś piętnowane i pokazywane, że tak się radia nie robi, dziś jest obowiązującym standardem (sytuacja na dobre w Trójce trwa od 2002 roku). Trójka np. szczyciła się kiedyś tym, że u niej playlisty nie ma i nie będzie. W imię słupków postanowiono to zmienić: czy to jest lepsze radio dzisiaj? Protesty i symboliczny pogrzeb w 2002 roku-pokazały, że słuchacze takiej zmiany nie zaakceptowali. Fakt-słupki potem urosły-ale pytanie o poziom (radia i słuchaczy) pozostaje.
Zastanawiało mnie kiedyś: po co walczyć o słupki? Czy mają z tym jakiś związek słuchacze? To dla nich przecież robi się radio i to o ich zadowolenie powinny zabiegać stacje. Jak się okazało kilkanaście lat temu walka o słupki w Trójce była i chyba nadal jest podyktowana tzw. niebezpieczeństwem utraty reklamodawców.
Efekty prosłupkowego podejścia już widać-kiedy spotykam na swojej drodze kogoś z pokolenia wychowanego na radiu w ostatnim 10-leciu, to u większości zauważam, że słuchają radia w trybie: "wyłącz myślenie"- chcą, żeby w kółko grała muzyczka, a jak w radiu gadają (ja wtedy pogłaśniam) uciekają na inną "falę"- najczęściej RMF czy Radio Zet. Ludzie mylący K. Bednarka z M. Grechutą są już faktem.
Awatar użytkownika
Do Oriona
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

Do Oriona Pon Mar 21, 2016 3:32 pm

Rozmawiasz prawdopodobnie z "ekspertem", który został wychowany przez radiofonię po roku 2000. On już nie zna innych mediów, z wyjątkiem tych, które coś przemycają ;-) Obojętne, czy to misja czy wręcz odwrotnie tj. "zachwyty" redaktora nad płytą, którą ma klepnięty patronat medialny rozgłośni, np. można robić wywiad z pewnym duetem, chwalić jego muzykę i nie wiedzieć, że 2 miesiące wcześniej wydał debiutancką płytę. Można odfajkować 2 razy promowywiad z tą samą kapelą robiony przez tego samego dziennikarza. Można wrzucić, w ciągu roku, pół płyty tej samej artystki do zestawu listy przebojów, ale żeby nie było jeszcze za mało, wyemitować reklamę tej płyty w bloku reklamowym.
Do eksperta nie dociera, że radio publiczne ma ułatwione zadanie. Dlaczego? Dlatego, że działa w tej części eteru, w której nie działa nikt inny. Tylko ignorant może twierdzić, że obecne media komercyjne są konkurencją np. dla Trójki. Nie są, tak jak samochód sportowy nie jest konkurencją dla ciężarówki, choć obydwa tworzą rynek motoryzacyjny. Konkurencja jest, ale.... na rynku reklamowym... bo Trójka czerpie dochody m.in. z reklam. Stąd kult słupków... Dlatego tak ważne, jest uwolnienie radia publicznego od walki od reklamodawców i zapewnienie stabilnego finansowanie z abonamentu. Jestem gotów płacić więcej, jeżeli nie będzie reklam, playlisty, a za sitkiem zasiądą niezależni i charyzmatyczni redaktorzy.
Bogusław Kaczyński potrafił zatrzymać zarówno przy odbiorniku radiowym, jak telewizyjnym ludzi, którzy nie interesowali się muzyką klasyczną. Można? Można. Parunastu redaktorów z taką pasją i szczerością i mamy radio, które wychowuje, poszerza horyzonty, edukuje i jednocześnie jest słuchane. Dzisiaj można wiele zyskać szczerością. Z całym szacunkiem, ale dziennikarz muzyczny wchodzący w promoustawki muzyczne na dłuższą metę nie będzie wiarygodny.
Awatar użytkownika
@ Orion
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

@ Orion Pon Mar 21, 2016 3:41 pm

Rozmawiasz prawdopodobnie z "ekspertem", który został wychowany przez radiofonię po roku 2000. On już nie zna innych mediów, z wyjątkiem tych, które coś przemycają ;-) Obojętne, czy to misja czy wręcz odwrotnie tj. "zachwyty" redaktora nad płytą, którą ma klepnięty patronat medialny rozgłośni, np. można robić wywiad z pewnym duetem, chwalić jego muzykę i nie wiedzieć, że 2 miesiące wcześniej wydał debiutancką płytę. Można odfajkować 2 razy promowywiad z tą samą kapelą robiony przez tego samego dziennikarza. Można wrzucić, w ciągu roku, pół płyty tej samej artystki do zestawu listy przebojów, ale żeby nie było jeszcze za mało, wyemitować reklamę tej płyty w bloku reklamowym.
Do eksperta nie dociera, że radio publiczne ma ułatwione zadanie. Dlaczego? Dlatego, że działa w tej części eteru, w której nie działa nikt inny. Tylko ignorant może twierdzić, że obecne media komercyjne są konkurencją np. dla Trójki. Nie są, tak jak samochód sportowy nie jest konkurencją dla ciężarówki, choć obydwa tworzą rynek motoryzacyjny. Konkurencja jest, ale.... na rynku reklamowym... bo Trójka czerpie dochody m.in. z reklam. Stąd kult słupków... Dlatego tak ważne, jest uwolnienie radia publicznego od walki od reklamodawców i zapewnienie stabilnego finansowanie z abonamentu. Jestem gotów płacić więcej, jeżeli nie będzie reklam, playlisty, a za sitkiem zasiądą niezależni i charyzmatyczni redaktorzy.
Bogusław Kaczyński potrafił zatrzymać zarówno przy odbiorniku radiowym, jak telewizyjnym ludzi, którzy nie interesowali się muzyką klasyczną. Można? Można. Parunastu redaktorów z taką pasją i szczerością i mamy radio, które wychowuje, poszerza horyzonty, edukuje i jednocześnie jest słuchane. Dzisiaj można wiele zyskać szczerością. Z całym szacunkiem, ale dziennikarz muzyczny wchodzący w promoustawki muzyczne na dłuższą metę nie będzie wiarygodny.
Awatar użytkownika
Do Oriona
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

Do Oriona Wto Mar 22, 2016 9:42 am

Orionie, słyszałeś o tym, że w Jedynce mają zniknąć tzw. piosenki dnia? :-) Czekam na odpowiedź ze strony Trójki, tym bardziej, że od niedawna ma nowego szefa muzycznego ;-)
Awatar użytkownika
KB8
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

KB8 Śro Mar 23, 2016 12:53 pm

"Laik medialny" napisał(a):
"Ekspert medialny" napisał(a): Jakieś głupoty orion2 pisze. [...] Taki kompromis doskonale udaje się w Trójce i w Jedynce, ale w Dwójce niestety już nie i w Dwójce mamy doskonały przykład żenującego marnotrawienia pieniędzy na audycje, których prawie nikt nie słucha.

Bo słuchaczy, ekspercie od 7 boleści, to trzeba sobie wychować. Komuna potrafiła zainteresować prostego człowieka np. Teatrem Telewizji i dzisiaj możesz z emerytem, mającym podstawowe lub wyższe wykształcenie, pogadać na ciekawsze tematy niż z absolwentem wyższej szkoły gotowania na gazie. Media są współodpowiedzialne za wychowanie troglodytów. Niestety mało ludzi mediów potrafi się uderzyć we własne piersi, jak np. lata temu Jagielski.
Ja nie zgadzam się na media publiczne, przemycające treści. Wystarczy mi robienie ze słuchaczy idiotów poprzez wciskanie playlisty, która udaje oprawę muzyczną, a moim zdaniem brzydko pachnie usługą reklamową. Nie zgadzam się na wywiady-ustawki z muzykami, w których tzw. ikony radiowe pełnią rolę prezenterów. Nie zgadzam się na robienie szwedzkiego stołu dla największych wytwórni fonograficznych, tym bardziej, że za każdą emisja utworu idą tantiemy, które musi płacić radio. Niech idą w różnych kierunkach, niech muzyka będzie różnorodna. Nie zgadzam się na dyktat słupków, natomiast ucieszy mnie wzrost słuchalności przy jednoczesnym realizowaniu misji. Natomiast irytuje mnie jaranie się samymi słupkami dla zasady, bez jakiejkolwiek refleksji na temat jakości treści. Wolę np. Trójkę ze słuchalnością na poziomie 5% zamiast 8,5%, ale bez playlisty, porannych cyklów, seriali "Bowie co sie zowie", dętych wywiadów, zapętleń wokół promowanych płyt w audycjach autorskich, promowania kilku festiwali i olewania wielu innych wartościowych wydarzeń muzycznych. Jednocześnie wcale nie uważam, że to oznaczałoby spadek słuchalności do 5%. Udowodnij mi, że granie 30 razy utworu Adele, który można usłyszeć prawie w każdej rozgłośni komercyjnej da większą słuchalność niż granie 30 różnych dobrych utworów nawet z tego samego gatunku. Taka Rykarda Parasol, Andrea Schroeder, Chelsea Wolf itd. zjadają na śniadanie Lanę del Rey, ale niech będzie i miejsce dla niej, ale nie przede wszystkim, lecz między innymi. Podaj mi 1 powód, dla którego mają istnieć media publiczne, które działają w tym samym segmencie rynku, co media komercyjne. Podaj mi 1 powód, dla którego mam na to płacić. Ja, mimo, że rzadko słucham Dwójki, jestem gotów na nią płacić, bo żadne radio komercyjne nie oferuje tego, co to radia. Dlaczego? Bo inwestowanie w kulturę zawsze się opłaci, choć nie mówimy tu tylko o pieniądzach. Chcesz, żeby ludzie słyszący "Dni, których nie znamy" w wykonaniu Grechuty pisali "dobry kawałek, lepszy niż oryginał", twierdząc, że oryginał to wersja Bednarka?
Co do kompromisu. Na razie to jest żaden kompromis. Trójka to radio popadające w skrajności: jak nie pierdyliardowe emisje utworów Floydów czy Zeppelinów, to redaktorka grająca przez pół roku, co tydzień, Lanę del Rey w audycji autorskiej albo dwóch redaktorów katujących płyty Bowiego. Trójkę ratują niektóre audycje autorskie, w których jest dużo muzyki nieobecnej w mediach komercyjnych i to te audycje mają właśnie bardzo wysoką słuchalność, mimo późnej pory emisji. To za tymi redaktorami idą słuchacze, tak jak np. poszli za Kosiakiem. Jak jesteś "ekspertem" to pewnie masz dostęp do badań słuchalności poszczególnych audycji, mimo, że to materiał z kategorii "poufne" - ciekawe, dlaczego.

Ekspercie od 8 boleści wtedy nie było internetu. Mediom tradycyjnym jest coraz gorzej a wywalanie kasy tylko po to żeby robić misję bez pomysłu nie ma sensu. Chyba że chcesz to zobaczymy jakie masz pomysły.
Awatar użytkownika
gwidon
 

Re: Wyniki słuchalności rozgłośni radiowych w miastach (raport z drugiej połowy 2015 roku)

gwidon Nie Kwi 17, 2016 10:20 pm

W tytule powinno być: w wybranych miastach. Gdzie woj. lubuskie i jego stolice?
Wróć do Radio

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości