Nowa prowadząca koncert powstańczy w TVP reaguje na krytykę. „Manipulacja”
Justyna Dżbik-Kluge i Robert Stockinger, a nie Tomasz Wolny poprowadzą emitowany 1 sierpnia w TVP1 koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”. Redaktorka naczelna radiowej Czwórki opowiedziała na Facebooku na krytykę, jaka ją spotkała.

Jak informowaliśmy kilka dni temu, redaktorka naczelna Programu Czwartego Polskiego Radia Justyna Dżbik-Kluge oraz jeden z gospodarzy „Pytania na śniadanie” TVP2 Robert Stockinger poprowadzą transmitowany w telewizyjnej Jedynce koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”. Tematem przewodnim tegorocznego koncertu będzie 80-lecie powstania Biura Odbudowy Stolicy.
Dyskusja o koncercie
Justyna Dżbik Kluge odniosła się do zamieszania wokół tego wydarzenia. – „Jestem z Pani dumny. Tak po ludzku” - napisał do mnie wielokrotny gość radiowej Czwórki, od lat zaangażowany w działalność patriotyczną i historyczną - „Będzie się Pani spotykała z masą hejtu, bo środowisko części związanej z Powstańcami promuje poprzednią osobę prowadzącą”. Nie czuję hejtu. Czytam natomiast niepodparte logicznymi argumentami komentarze na temat mojej niekompetencji i zarzucające mnie - jako przedstawicielce organizatorów koncertu - zignorowanie woli Powstańców. Bardzo nośne jest szczególnie dla mediow tabloidowych hasło „Powstańcy zostali zignorowani” – napisała na Facebooku.
I dodała: „Jest to hasło nośne, ale też niestety bardzo nieelegancka manipulacja. Kiedy nazwiska osób prowadzących w tym roku koncert „Warszawiacy śpiewają (nie) zakazane piosenki” - czyli Roberta i moje - zostały oficjalnie przedstawione, razem z pracownikami Muzeum Powstania Warszawskiego odwiedziliśmy z Robertem Stockingerem w miniony czwartek Dom Powstańców Warszawskich na Nowolipiu. Nie zabraliśmy ze sobą kamer, świateł i ekipy, która zrobi z tego spotkania kolorowy klip. Jedyne zdjęcie, które mam publikuję w tym poście i napiszę o nim dalej. Na spotkaniu było kilkunastu Powstańców. Opowiedzieliśmy im o tegorocznych obchodach, przedstawiliśmy się, a przede wszystkim wysłuchaliśmy.”
Czytaj także: Grażyna Torbicka z odznaczeniem państwowym
Dziennikarka podkreśla, że nie zgadza się na „manipulowanie starszymi ludźmi”. – Bardzo nie zgadzam się na karmienie opinii publicznej hasłami „TVP olala Powstańców”. Koncert, o którym rozmawiamy miał różnych prowadzących - Maciej Orloś, Jan Emil Młynarski, Weronika Grozdew - gdy wydarzenie nie było jeszcze transmitowane przez telewizję. Niesmaczne i ogromnie nie na miejscu jest zawłaszczenie tego koncertu przez jedną osobę prowadzącą, a tym samym odwrócenie uwagi od meritum wydarzenia.
Wolny o powstańcach
Na początku lipca grupa ok. 20 powstańców w związku z nadchodzącym koncertem wystosowała do władz Telewizji Polskiej i dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, organizatora wydarzenia, apel o przywrócenie do roli prowadzącego Tomasza Wolnego. Były dziennikarz publicznej stacji, obecnie związany z Kanałem Zero, na co dzień zaangażowany we współpracę z powstańcami, był gospodarzem koncertów “Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki” w latach 2018-2023.
Wolny po ogłoszeniu decyzji przez TVP napisał na Facebooku: „Na początek pełna zgoda. Powstańcy Warszawscy są bezwzględnie najważniejsi! Tym bardziej niepojęte jest to, że nie doczekali się żadnej odpowiedzi na swój apel. Ani (skądinąd genialne miejsce z wuchtą wspaniałych ludzi) Muzeum Powstania Warszawskiego, czyli organizator koncertu »(Nie)zakazanych piosenek«, ani Telewizja Polska, której dyrekcja muzeum powierzyła jego transmisję, nie odpowiedziały Powstańcom słowem”.
I dodał: „Przecież odpowiedź mogła być odmowna. Nie mam monopolu na prowadzenie tego wyjątkowego koncertu, nie dla każdego, tak jak dla wielu z nas, prośba Powstańca jest świętością. Jednak do Bohaterów ostatecznie i w żaden sposób nie odezwał się nikt. Zero reakcji, zero komunikatu, zero listu, maila, smsa, gołębia – nic. Cisza. Jak to nazwać? Wynosicie Powstańców Warszawskich na piedestał, a gdy przychodzi faktycznie wsłuchać się w ich głos, to z Waszej strony spotyka Ich ignorancja i lekceważenie”.
Justyna Dżbik-Kluge zareagowała tak: „Przez 23 lata pracy nie spotkałam się z tak niepohamowaną nieumiejętnością odpuszczenia tego, że ktoś nie obsadził danego dziennikarza w dotychczasowej roli. Brak umiejętności pogodzenia się ze zmianą angażu, która skutkuje tak daleko idącą bezczelnością, że sugeruje się zmianę nadawcy publicznego na nadawcę komercyjnego - tylko po to żebym to JA mógł poprowadzić wydarzenie. Jest to dla mnie niepojęte.”
Poprosiliśmy TVP i Muzeum Powstania Warszawskiego o komentarz, czy i dlaczego nie odpowiedzieli na apel powstańców, ale do momentu publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Emisja koncertu w czwartek 1 sierpnia od godz. 20:00.
Dołącz do dyskusji: Nowa prowadząca koncert powstańczy w TVP reaguje na krytykę. „Manipulacja”
Pełna zgoda jednak, że nikt nie jest przyspawany do konkretnej imprezy. I już! Nigdy tak nie powinno być.
Z urody z pewnością.