SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Finisz kampanii samorządowej. Nad Wisłą trendy z USA

Już w niedzielę wybierzemy władze samorządowe. Kampania poprzedzająca wybory, choć nie tak emocjonująca jak poprzednia, przyniosła kilka rosnących trendów w marketingu politycznym, znanych już z USA czy Wielkiej Brytanii. - Wśród młodszych kandydatów widzę więcej kampanii door-to-door. Kandydat chodzi od drzwi do drzwi, puka, zostawia ulotkę, prosi o głos - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Mateusz Sabat z Big Data 4 Leaders. 

plakaty wyborcze, fot. Wirtualnemedia.pl plakaty wyborcze, fot. Wirtualnemedia.pl

Wybory samorządowe już w niedzielę 7 kwietnia. Tam, gdzie potrzebna będzie druga tura głosowania, wyborcy pójdą też do urn dwa tygodnie później. Warto przypomnieć, że pierwotnie wybory te miały się odbyć już wczesną jesienią ub.r., ale decyzją ówcześnie rządzących zostały przesunięte.

W najbliższych wyborcach gmin oddamy głosy na radnych: gminy, powiatu i województwa, jeden przy wyborze wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Mandaty na kolejne cztery lata zdobędzie 46 tys. radnych i blisko 2,5 tys. włodarzy gmin i miast.

Eksperci i dziennikarze zajmujący się na co dzień polityką wskazują, że mijająca kampania budziła w wyborcach i często samych politykach dużo mniej emocji niż choćby ta przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Możliwe, że po wyjątkowo długim okresie kampanijnym i liderzy polityczni, i ich wyborcy potrzebowali „oddechu”, kumulując zasoby na ostatnie dni przed niedzielnymi wyborami.

Zobacz: Redaktor naczelny „Dziennika Zachodniego” startuje w wyborach. „Szukanie następnej, bezpiecznej przystani”

Politycy lubią media społecznościowe

W marketingu politycznym od lat rośnie wykorzystanie przez polityków w agitacji mediów społecznościowych. Aktywność kandydatów i kandydatek z każdą kampanią wzrasta. Jak wynika z badania agencji PRCN, najbardziej aktywnym w social mediach samorządowcem jest prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Na Instagramie gromadzi ponad 429 tysięcy obserwujących, na platformie X jest ich już niemal 850 tysięcy.

Na wyróżnienie zarówno samorządowe, jak i krajowe zasługują również profile Janusza Korwina-Mikkego i Aleksandry Dulkiewicz. Kandydat na prezydenta Warszawy ma 152 tysiące obserwujących na Instagramie i niemal 322 tysiące na X. Prezydent Gdańska swoją systematyczną aktywnością w mediach społecznościowych wypracowała ponad 74 tys. obserwujących na platformie X oraz ponad 85 tysięcy obserwujących na Instagramie.

Do najbardziej zaangażowanych kandydatów pod względem liczby wpisów na X można zaliczyć Michała Nowaka – kandydata na prezydenta Opola (ponad 23 042 tys. wpisów). Na Instagramie najaktywniejszy jest wrocławski kandydat na prezydenta – Jacek Sutryk, opublikował już niemal 9 tysięcy postów.

Mapa najaktywniejszych w social mediach kandydatów w miastach wojewódzkich/PRCN

- Już dzisiaj warto przyjrzeć się wschodzącym gwiazdom polityki samorządowej, które swoimi działaniami wpływają na przyszłość poszczególnych rejonów Polski. Aktywność przedstawianych samorządowców na platformach internetowych bardzo często może być zapowiedzią rosnącej popularności w ich dalszej karierze politycznej, nie tylko na poziomie lokalnym, lecz także na szczeblu państwowym – komentuje Iwona Kubicz, managing director w PRCN.

Zobacz: W czasie wyborów samorządowych będzie można zgłaszać incydenty dezinformacji

Nie ma jednej kampanii samorządowej

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl Mateusz Sabat, prezes Big Data 4 Leaders wskazuje, że kampania samorządowa charakteryzuje się bardzo dużym rozproszeniem. - To tak naprawdę kilka tysięcy mikrokampanii w różnych zakątkach Polski, rozgrywających się z różną intensywnością – uważa specjalista zajmujący się marketingiem politycznym.

- W kampanii przed wyborami 15 października było dwóch głównych graczy narzucających narrację, a także partie, które odnosiły się do ich sporu. To była jedna wielka narracja odbijająca się w mediach, internecie, dyskusjach między ludźmi. Wszyscy mieliśmy poczucie, że jesteśmy w tę historię wciągnięci i zaangażowani – wyjaśnia ekspert, pytany o przyczyny niższego zainteresowania mijającą kampanią.

Nasz rozmówca zapytany o najciekawsze batalie samorządowców w miastach, bez wahania wskazuje Kraków i Kielce.

- Tam są bardzo intensywne wyścigi. W wymienionych metropoliach o reelekcję nie walczą urzędujący prezydenci. Tam rozgrywka jest otwarta i wyścigi o wejście do II tury są bardzo zacięte – opisuje Mateusz Sabat.

Silne emocje mogą dyrygować także lokalnymi wyścigami wyborczymi. - Jeśli popatrzymy na Polskę lokalną, to i w małych miejscowościach kampania potrafi być bardziej ekscytująca niż to, co się działo nawet w polityce ogólnopolskiej. Poziom emocji, zarzutów, kampanii negatywnej, jest naprawdę zaskakujący. Tego wszystkiego nie widać z perspektywy Warszawy – uważa prezes Big Data 4 Leaders.

Zobacz: Będzie drugi exit poll w czasie wyborów samorządowych

Trendy kampanii. Kandydat puka do drzwi

W ocenie Mateusza Sabata można wskazać trzy główne trendy komunikacji politycznej w obecnie trwającej jeszcze kampanii do samorządów.

- Po pierwsze, jeśli chodzi o media społecznościowe, to komunikacja jest wielokanałowa. Pięć lat temu absolutnym hegemonem był Facebook i kandydatom w wyborach samorządowych zdecydowanie wystarczał w dotarciu do większości wyborów. Właściwie całą kampanię internetową można było pięć lat temu przeprowadzić na Facebooku. Teraz media społecznościowe wyglądają inaczej. Młodszych odbiorców znajdziemy głównie na TikToku, tych w wieku produkcyjnym znajdziemy obecnie częściej na Instagramie. Na Facebooku zostali głównie ci starsi, a przynajmniej to oni angażują się w treści polityczne – analizuje dla Wirtualnemedia.pl Mateusz Sabat.

Zdaniem eksperta, kandydatów częściej można było spotkać nawet pod drzwiami własnych domów – to znana z krajów anglosaskich formuła „door-to-door”.

- W Polsce ze względów kulturowych, czy braku know-how, to nie była do tej pory popularna forma, ale w tych wyborach samorządowych widzę bardzo wielu kandydatów na radnych, którzy tak robią. To daje im dobry efekt komunikacyjny – można nagrać przy okazji jakiś kontent wideo, zrobić zdjęcie z wyborcami – mówi o zaletach tej formy Mateusz Sabat.

Mocniej widoczna dzięki zaangażowaniu samych wyborców jest kampania outdoorowa.

- Wyborcy dużo chętniej wywieszają banery popieranych przez siebie kandydatów. Tego w Polsce chyba na taką skalę do tej pory nie było. To jest widoczne zwłaszcza w mniejszych miejscowościach – często są totalnie zalane banerami na prywatnych mieszkaniach, na balkonach, na ogrodzeniach – wylicza ekspert Big Data 4 Leaders.

Kampanijne wpadki i sukcesy

Obok sporych wpadek, jak nietrafione życzenia wielkanocne Rafała Trzaskowskiego czy „na dwór” Andrzeja Kuliga z Krakowa, w samorządowym wyścigu dało się dostrzec też kilka dobrze poprowadzonych kampanii – uważa Mateusz Sabat.

- Widzę też na przykład próby naśladowania posła Łukasza Litewki, który do parlamentu dostał się między innymi dzięki akcjom społecznym, zachęceniu do adoptowania psów, udostępniania tam miejsca na swoich banerach w schronisku - mówi nam ekspert.

Mateusz Sabat chwali też internetową kampanię Łukasza Gibały, niezależnego kandydata na prezydenta Krakowa.

- Jest liderem sondaży i prowadzi kampanię z mieszkańcami, obywatelską, prawdziwie oddolną. Pokazuje swoje działania w różnorodnych formatach, jest bardzo aktywny. To ciekawy przypadek, bo w tych większych miastach chyba nie ma drugiego kandydata niezależnego, który by sobie sam zbudował tak mocną pozycję bez wsparcia głównych partii – analizuje rozmówca Wirtualnemedia.pl.

Kilka ciekawych pomysłów pojawiło się także, jeśli chodzi o kampanie profrekwencyjne - na przykład wideo z Michałem Żebrowskim dla SexedPL.

- Bardzo fajną akcję mieli też aktywiści z Miasto Jest Nasze. W spocie z udziałem młodych aktorów pokazali konkretne problemy, z którymi zmagają się ludzie w ich wieku, mające wywołać ich oburzenie i skłonić do pójścia na wybory - ocenia Mateusz Sabat.

Wybory samorządowe: do kiedy cisza wyborcza, godziny otwarcia lokali

Głosowanie w wyborach samorządowych odbędzie się od 7:00 do 21:00. Koniec głosowania to równocześnie zakończenie ciszy wyborczej. Po godz. 21.00 stacje telewizyjne TVP, TVN i Polsat podadzą szacunkowe wyniki głosowania oparte na badaniu exit poll, realizowane przez pracownię Ipsos. 
Badanie obejmie poparcie dla ogólnopolskich komitetów wyborczych w skali całego kraju, frekwencję i wyniki poszczególnych kandydatów na prezydenta miasta w 6 wybranych miastach Polski. To Warszawa, Kraków, Wrocław, Katowice, Gdańsk, Rzeszów.

Dołącz do dyskusji: Finisz kampanii samorządowej. Nad Wisłą trendy z USA

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
x
To już chyba stalking ;]
1 0
odpowiedź